roddick2Dzisiaj chciałbym napisać kilka swoich przemyśleń na temat serwisu, czyli od czego zaczynać a także jak go uczyć i doskonalic w grupie wiekowej 4-6 lat. Każdy na pewno zdaje sobie sprawę jak waznym elementem gry jest serwis. Jest to podstawowa broń większości tenisistek i przede wszystkim każdego tenisisty.

Jednym z czołowych zawodników, jeżeli weźmiemy pod uwagę prędkość serwisu jest znany amerykański tenisista – Andy Roddick, który jest wspaniałym przykładem jak wielką rolę odgrywa serwis w jego przypadku. Miałem okazję oglądać Roddicka dwa lata temu na kortach treningowych Wimbledonu. Grał wtedy punkty podawane z ręki i nie wyglądał aż tak „dominująco”, ale kiedy przyszło mu grać już „na punkty” zaczął serwować znakomicie. Tak jakby stał na korcie zupełnie inny zawodnik – grał mając całkowitą przewagę oraz kontrolę nad swoim sparingpartnerem. Serwis jest jedynym uderzeniem na który mamy całkowicie wpływ i jest to uderzenie które może zmienić wynik i oblicze meczu.

roddickJednak powróćmy do Naszych małych podopiecznych. Od czego zacząć aby ulepszać serwis? Przede wszystkim oddużej ilości rzutów, wiadomo bowiem, że kiedy rzucamy piłkę, ruch rzutów jest bardzo podobny jak ruch do serwisu. Już na rozgrzewce możemy pracować nad serwisem. Często z zawodnikami, których trenuję gramy razem w zabawę pod tytułem „posprzątaj swój pokój”. Zabawa ta jest bardzo prosta a co najważniejsze sprawia dzieciom ogromną frajdę a przy okazji ćwiczy bardzo ważny ruch serwisowy.

Oto przykład:

– ustawiamy dwie drużyny po 6-10 maluchów z każdej strony siatki. Każda z drużyn ma po 12-14 piłek tenisowych na swojej stronie. Celem gry jest rzut piłki na stronę przeciwnika. Jedno dziecko może rzucić tylko jedną piłkę za jednym podejściem (nie dwie dwoma rękoma). Dajemy na to dzieciom od 40 sekund do 60 sekund. Zwycięską drużyną zostaje ta, która ma mniej piłek po swojej stronie. Dobrze jest zrobić dwie tury tej gry, aby przegrana drużyna miała szansę rewanżu.

– następnym etapem mogą być rzuty do celu. Możemy zrobić to od razu w formie małych zawodów, zwłaszcza, że nawet małe dzieci lubią taką rywalizacje. Ponadto jest to świetny sposób treningu-zabawy dzięki któremu stopniowo przygotowujemy dzieci do prawdziwej rywalizacji meczowej.

Po tym jak już spędziliśmy wystarczającą ilość czasu na rzutach, przechodzimy do praktyki z rakietką. Pamiętajmy! Cokolwiek robimy z młodymi zawodnikami należy to utrzymywać w prostej formie tzn. nie stosujemy żadnych skomplikowanych technik. Skupiamy się na podrzucie piłki oraz punkcie uderzenia. Myślę, że będzie to działać dla grupy wiekowej 4-6 lat. Każde dziecko w miarę upływu czasu poprawia siłę i koordynację, wiec mimowolnie serwis zostanie udoskonalony.

Mam nadzieję, że moje podpowiedzi oraz przemyślenia okażą się dla Was pomocne. Dodam tylko, że moje teksty piszę „z głowy” – nie podpieram tego o żadne pomoce naukowe, tylko i wyłącznie własne doświadczenia wyniesione z kortu i z praktyki.

Od 6 lat pracuje w Wielkiej Brytanii i ukończyłem tu wiele kursów. Aktualnie moim stopniem trenerskim jest Senior Performance Coach, który jest drugim najwyższym stopniem w UK (jest w sumie pięć stopni). SPC jest honorowane na całym świecie.

Powodzenia i do dzieła!

Autor tekstu: LESZEK RUDŹ (love4tennis.pl)

Podobał Ci się ten artykuł?

Dołącz do nas i nie przegap żadnego ciekawego artykułu ani newsu.

Dzięki za zapis.