Venus Williams, która odesłała do domu w I rundzie naszą rodaczkę Paulę Kanię, dzisiaj po raz kolejny mogła cieszyć się z triumfu. Amerykanka tym razem pokonała Wiktorię Azarenkę.

Williams, w ostatnim swoim występie w Bank of the West Classic, a było to w roku 2009, doszła do finału, gdzie musiała uznać wyższość Marion Bartoli. W tym sezonie w Stanford starsza z sióstr Williams zaliczyła świetny start.

W II rundzie na Venus czekała już Wiktoria Azarenka, która rozstawiona z nr 4., w I rundzie dostała wolny los. Białorusinka, która niezbyt dobrze radzi sobie w tym sezonie, a to wszystko za sprawą kontuzji, była typowana na faworytkę tego pojedynku.

Jako pierwsza została przełamana 10. zawodniczka świata, lecz w kolejnym gemie odrobiła stratę. Na moment nieuwagi pozwoliła sobie również pod koniec pierwszej partii spotkania, kiedy jej rywalka wypracowała sobie szansę na break pointa i tym samym piłkę setową. Venus wykorzystała za trzecim razem okazję na zagarnięcie seta.

O wyniku drugiej partii, po wyrównanej grze, musiał zadecydować tie-break. Tam nieco większa skutecznością popisała się finalistka z roku 2009 w Stanford, wykorzystując w 100% swoje podania.

O półfinał Bank of the West Classic Venus Williams powalczy z Andreą Petković.

Venus Williams – Wiktoria Azarenka 6:4, 7:6(1)

 

Podobał Ci się ten artykuł?

Dołącz do nas i nie przegap żadnego ciekawego artykułu ani newsu.

Dzięki za zapis.